Festino Spumante Bianco Dolce
luty 24, 2008
Kraj : Włochy
Region / Apelacja : Piemont - Asti
Rocznik : brak danych
Vol : 9,5 %
Nie jestem wielkim fanem win musujących; ilekroć piję je na różnego rodzaju imprezach, zawsze smak wydaje się być taki sam. To muszą być bardzo marne wina, bo bez względu na etykietę wszystkie sprawiają zawód. Dlatego też nie pojawiały się do tej pory na tej stronie - nie ma sensu wrzucać notek podobnych co do treści i zmieniać tylko obrazki.
Spumante powstaje w regionie Asti i jest dalekim kuzynem prawdziwego francuskiego Szampana. Zapewne bardzo dalekim, bo oprócz ceny różni je jeszcze smak. Jednak to nie z Szampanem konkuruje włoski trunek. Wśród win musujących gorszego typu bije na głowę wszystko co piłem do tej pory.
Doskonale schłodzone sprawia ogromną przyjemność. Aromat jest delikatny i różny od tych jakie mają inne wina musujące - co jest niewątpliwie zaletą. Bąbelki delikatnie drapią w podniebienie a bukiet zaskakuje swoją słodkością. W swojej słodkości jest taki … mało słodki ! Nie jest natarczywy - po pierwszym kieliszku od razu sięgasz po kolejny. Bardzo eleganckie wino.
Cuvee de la Motte du Bois
luty 21, 2008
Kraj : Francja
Region / Apelacja : Cotes Du Rhone - bez apelacji - vin de table
Rocznik : brak danych
Vol : 12 %
Jeśli dotrzesz do końca tej recenzji i zadasz sobie pytanie “po co to piłeś ?” to nie dostaniesz odpowiedzi bo sam jej do końca nie znam. To wino kupiłem w Czechach, w kraju dość dziwnym jeśli chodzi o trunki tego typu ze względu na to, że na butelkach nie ma banderoli a co za tym idzie zapewne nie ma na nie akcyzy ( choć tutaj mogę się mylić ) . No , ale banderoli nie ma i są dość tanie. Na tyle tanie, że kupowanie wina polega na tym , że oglądasz etykietę wina, czytasz sobie co tam potrzebujesz, wkładasz do koszyka i powtarzasz ten sam manewr. Potem za wszystko płacisz i śmiejesz się, że tak tanio wyszło. Kiedyś kupiłem w Pradze doskonałe Rose d’Anjou za niespełna 14 pln i było przebojowe.
Do rzeczy. To wino kupiłem za ostatnie 39 koron ( 5.65 pln ). Przegiąłem.
Wino pochodzi z miejscowości Castillon Du Gard , czyli region Cotes du Rhone . Do apelacji Cotes du Rhone-Villages się nie zakwalifikowało bo jest pospolite i chude. Marne, rozlazłe po prostu byle jakie. O jakimkolwiek aromacie nie wspominając. I nie pomaga tłumaczenie, że to wino stołowe. Na bycie winem też sobie trzeba zasłużyć. To nawet nie stało koło wina .
Gray Fox Chardonnay 2004
luty 8, 2008
Kraj : USA
Region / Apelacja : Kalifornia
Rocznik : 2004
Vol : 13 %
Jeśli prawdziwe są opowieści, że w 1976 roku wina kalifornijskie ze szczepów Chardonnay i Cabarnet Sauvignon wygrały wielką degustację pokonując wina bordoskie i burgundy, to jestem zaskoczony. To musiały być bardzo słabe białe burgundy albo bardzo dobre kalifornijskie Chardonnay.
W kraju, tak wielkim i tak bogatym jak USA, gdzie produkuje się praktycznie wszystko, zabrano się również za produkcję win. W Kalifornii ostatnimi czasy wychodzi im to przyzwoicie ale czy tak dobrze jak Francuzom ?
Degustowane Chardonnay jest dobre. Jedna z osób , która próbowała wino razem ze mną, stwierdziła, że niesamowita jest jego równowaga. To prawda. Wino nie posiada interesującego aromatu, jednak jego bukiet jest bardzo orzeźwiający i delikatny. Spektrum temperatur, które wino toleruje jest szerokie; smakuje zarówno mocno schłodzone jak i w temperaturze pokojowej. Jest delikatne i świeże dlatego określiłbym je mianem “kobiecego” .

